AAA CO TY TAM WIESZ O ZASYPIANIU… czyli ciąg dalszy ciekawostek dla dzieci, w sam raz na wieczorne rozmowy

Do łóżka, gotowi...start! news

Drodzy Rodzice, zgodnie z obietnicą – ciąg dalszy ciekawostek, które mają dwie, podstawowe zalety. Po pierwsze, dzięki nim staniecie się wszechwiedzącymi geniuszami w oczach dzieciaków, co jest kuszące, prawda? Po drugie, to świetny materiał do przedyskutowania podczas wieczornej rozmowy – jeśli wyczerpaliście aktualne tematy, to znaczy, że nadszedł CZAS NA CIEKAWOSTKĘ.  Dziś o nocy, śnie, ciemności i… sami się przekonajcie.

KTO NA DOBRANOC SYPIE PIASKIEM W OCZY?

W Niemczech, Szwecji i Norwegii od setek lat opowiada się dzieciom baśnie, których bohaterem jest Piaskun, inaczej Sandman czy najprościej – Piaskowy Dziadek. Każdego wieczoru Piaskun odwiedzał dzieci w domach i sypał im na powieki trochę piasku, kurzu lub popiołu, by mogły bez problemu zasnąć i słodko śnić. W Niemczech „śpioszki”, czyli to, co każdego ranka zmywamy z kącików oczu, nazywa się schlafsand, czyli „senny piasek”, właśnie przez skojarzenie z Piaskunem. UWAGA, RODZICE: nie próbujcie tego w domu, choć wiemy, że już stoicie w pozycjach startowych do piaskownicy, trzymając jedno lub dwa wiaderka.

Rodzina Treflikow. Do lozka gootowi... start KTO NA DOBRANOC SYPIE PIASKIEM W OCZY
Rodzina Treflikow. Do lozka gootowi... start NARZEDZIE DO LAPANIA SNOW

„NARZĘDZIE” DO ŁAPANIA SNÓW

Ostatnio na wielu fotografiach modnych wnętrz dostrzec można łapacze snów. Wiszą sobie na ścianach i w innych miejscach, bo są urocze i delikatne, ale… właściwie do czego służą? Opowiedzcie o tym dzieciom, zanim kreatywnie przerobią je na indiańskie opaski z pióropuszem.  Stara legenda mówi, że dziecko z plemienia Siuksów każdej nocy wybudzało się z płaczem z powodu koszmarów. Bezradna mama, idąc za radą pewnej staruszki, zrobiła obręcz z miękkiej gałęzi wierzby i wypełniła ją siateczką z nici – tak powstał łapacz snów. Mama powiesiła rękodzieło przy łóżku i zadziałała magia – dziecko zaczęło przesypiać całe noce bez łez. Niektóre plemiona Indian wierzyły, że wszystkie sny domowników przechodziły przez amulet z gęstą siecią. Sieć przepuszczała tylko dobre sny, a nocne koszmary zatrzymywała i znikały one o wschodzie słońca, spływając po piórach. Może to zainspiruje dzieciaki, by same wykonały taki łapacz snów? Koniecznie pokażcie im kilka i przetestujcie ich działanie na sobie 🙂

KIEDY MÓZG ODPOCZYWA, A KIEDY SIĘ BUDZI?

Pora wytłumaczyć przedszkolakowi, co to jest ME-LA-TO-NI-NA. Im prościej, tym łatwiej będzie zapamiętać, więc najlepiej powiedzieć, że to taka substancja, która sprawia, że chce nam się spać, ale też dba o prawidłowe ciśnienie krwi i chroni nas przed niektórymi chorobami. Wygląda to tak: GASIMY ŚWIATŁO – mózg produkuje melatoninę i zasypiamy, a gdy WŁĄCZAMY ŚWIATŁO lub do pokoju zagląda nam SŁOŃCE – jesteśmy gotowi do działania.

Rodzina Treflikow. Do lozka gootowi... start KIEDY MOZG ODPOCZYWA A KIEDY SIE BUDZI
Rodzina Treflikow. Do lozka gootowi... start CZAPKA DO SPANIA

CZAPKA DO SPANIA – JAK TO TAK?

Dziecko nie uwierzy, że kiedyś czapkę nosiło się nie tylko na zewnątrz ale i… w łóżku!
W bajkach i starych filmach ludzie czasami śpią w dziwnych nakryciach głowy. Pokaż dziecku, np. Babcię Czerwonego Kapturka, która leżąc i czekając na wnuczkę, zwykle ma na głowie śmieszny marszczony czepek. Po co? To proste – chodziło o nieskazitelną fryzurę – kobiety nosiły takie nakrycie głowy, by loki lub wytworny kok przetrwały do rana.
A mężczyźni? Oni też mieli swoje nocne czapki – szlafmyce (to słowo po niemiecku oznacza dosłownie czapkę do spania). Były one zwykle długie, przypominające trochę związaną na końcu luźną skarpetkę. Niektóre miały nawet pomponik. Długi koniec czapki opadał na szyję i ją ogrzewał. To co, może zrobicie własne szlafmyce przy okazji wieczornej zabawy z dzieciakami?

ZIEWAM JA, ZIEWASZ TY I… PO CHWILI WSZYSCY WOKÓŁ

To uczucie, kiedy podczas lekcji w szkole ziewasz, po chwili kolega z ławki rzuca ci porozumiewawcze spojrzenie i robi to samo, po dwóch minutach ziewa pół klasy, a nauczyciel próbuje się powstrzymać, w myślach zarzucając sobie, że jego lekcja jest nudna. Znacie to? Tak, ziewanie jest zaraźliwe i całkiem zabawne. Powiedzcie dzieciakom, że ziewanie wcale nie musi oznaczać zmęczenia lub znudzenia – psy ziewają też, kiedy się boją lub są zdenerwowane. Warto uświadomić dziecku, kto, a właściwie CO stoi za tym zamieszaniem. Chodzi o komórki w mózgu, zwane neuronami lustrzanymi. To ich działanie sprawia, że np. jest nam smutno, gdy widzimy smutek innych oraz ziewamy nawet wtedy, gdy tylko czytamy, że bohater książki ziewnął. Mało Wam? Dorzucamy bonus – już dziecko w brzuchu mamy ziewa i jest to doskonałe ćwiczenie płuc przed pierwszym oddechem po porodzie.

Rodzina Treflikow. Do lozka gootowi... start ZIEWAM JA ZIEWASZ TY

         Wystarczy ciekawostek? Oj nie, dzieciakom na pewno będzie mało! Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o tajemniczej, białej damie, dobrych duszkach lub funkcjonowaniu naszych zmysłów w ciemności, zapraszamy do lektury „Do łóżka, gotowi… START!” (https://bit.ly/3mOQNcO ). Świetny materiał na wiele długich, wieczornych rozmów!